Strzeżcie się Czarnego południa. Wydobywa z ludzi najgorsze rzeczy. Paweł Kornew i Sopel wracają!

Paweł Kornew wraca z dalszymi przygodami Sopla w Przygraniczu. Fort nie jest miejscem, do którego Sopel chciałby ponownie zawitać. Zbyt wielu wrogów w jednym miejscu. Ale co poradzić, jak ma się nóż na gardle (sic!), a magię w głowie? „Czarne południe” to nie jest typowa fantastyka, w której dostajemy całkowicie nowe uniwersum. Przygranicze i nasz świat są równoległymi wszechświatami. Różnica tkwi jednak nie tylko w wiecznej zmarzlinie Przygranicza. To dopiero w Przygraniczu ludzie zaczynają wykazywać magiczne zdolności. A wiadomo, że jak dać człowiekowi magię, to drogę znaczyć będą trupy, prawda? W świecie Pawła Kornewa magia ma jednak swoją cenę. Nie ma cudów z niczego, a zima nigdy nie była równie zabójcza. Po dwóch tomach przygód Jewgienija Apostoła w Przygraniczu, wracamy …

[PREMIERA FABRYKA SŁÓW] Michał Gołkowski – Powrót

Michał Meesh Gołkowski wraca do Zony. Fani namawiali go od czasu ostatniego tomu o Sztywnym, aby znów wrócił do postapokalipsy. Nie wiadomo czy większa w tym ich zasługa, czy jego żony. Najważniejsze, że możemy już czytać „Powrót”. Obiecywał sobie, że już nigdy więcej. Że tamten raz był naprawdę ostatni. Że wszystko się zmieni, znormalnieje. Jednak ciężko jest udawać normalnego człowieka. Kiedy do drzwi puka przeszłość w osobie postrzelonego przyjaciela-stalkera z dawnych lat, a zimowa zawierucha niesie w sobie szepty zza dalekiego Kordonu, trzeba schować do kieszeni moralność i odwiesić na kołek solenne obietnice. Nadchodzi pora, żeby raz jeszcze zostawić za sobą Dużą Ziemię i po raz kolejny – tym razem naprawdę już ostatni – wkroczyć na bezdroża ziemi utraconej, którą …

Postapo inaczej czyli „Czarownica znad Kałuży” Artura Olchowego

Jaki byłby świat, gdyby zabrać mu wszelkie udogodnienia nowoczesnej medycyny i nauki? Co stałoby się z ludźmi, którzy nie znaliby czasów, gdzie wszystko było na wyciągnięcie ręki? Artur Olchowy kreuje świat, w którym uczymy się żyć od nowa. Okartowo, niewielka wieś na Mazurach. Panuje tu powszechny analfabetyzm i wiara w zabobony. Wiara triumfuje nad nauką. Ta druga niemal zamiera – z braku warunków i ludzi, którzy mogliby ją przekazać. Świat, który znamy przestał istnieć. Bomby siejące spustoszenie i drony wypuszczające broń biologiczną skutecznie wyeliminowały większość ludzi. Brakuje mi tutaj jasnego określenia, czy dotyczyło to tylko Polski, czy w ogóle całego świata. Bez tego nie umiem umiejscowić sobie tej rzeczywistości tak, jakbym potrzebowała, aby czerpać większą przyjemność z lektury. Niemniej – …

Napalm powraca i udaje się tam, gdzie ciepło – „Tam, gdzie ciepło” Paweł Kornew

Jewgienij Maksymowicz Apostoł trochę narozrabiał w Forcie i nie może dalej zostać w tym mroźnym mieście. Los mu sprzyja, bo pewne okoliczności wiodą go do Siewieroreczeńska. Czy odnajdzie tam spokój i szansę na rozkwit zupełnie nowego biznesu? Paweł Kornew raczy nas kolejną porcją mroźnego Przygranicza, które o dziwo, okazuje się być miejscami nawet znośnie ciepłe. Wykreowane przez niego postaci rozwijają się, a Napalm jak zwykle raczy nas uroczymi cytatami z najróżniejszych źródeł (od piosenek po literaturę!). Jewgienij Maksymowicz dostaje w kość, ledwo uchodzi z życiem, a potem w imię wyższych celów – czytaj przeżycia wyprawy – prawie daje się zabić. I to wszystko skompresowane w jednym tomie! Dzięki zachowaniu spójności w postaci tłumaczenia Rafała Dębskiego, „Tam gdzie ciepło” czyta się …

Gdy mgła otacza dobre serca – „Virion” Joanna Patrzylas

Powieści post-apokaliptycznych jest mnóstwo. Ich fabuła jest różna, od skrajnych wizji science-fiction po dość racjonalne, które faktycznie mogą mieć miejsce. A co by było gdybyśmy zamiast odnaleźć się w świecie pełnym pustyni i braku racji żywieniowych, znaleźli się w czasach podobnych do brudnych i zapomnianych wieków średnich? Chcielibyście cofnąć się do dwunastowiecznego grodu, w którym wszyscy wszystkich znają, a Internet czy telewizja są wytworem wyłącznie wyobraźni? Nasi bohaterowie muszą się zmierzyć nie tylko z wszechogarniającą rzeczywistością, tak różną od naszej obecnej, lecz także z virionem, czyli niebezpieczną mgłą, która sprawia, że natura ludzka ukazuje swoje „prawdziwe” zwierzęce „ja” (kojarzycie „The mist”, film lub opowiadanie Kinga?). Czy da się tego uniknąć, czy może przyszłość ludzkości jest zagrożona, bo to ludzie ludziom …

Zawitajcie do mroźnego Przygranicza, tutaj nic Was nie zdziwi „Lodowa cytadela” Paweł Kornew

Jewgienij Apostoł to człowiek niezwykle przedsiębiorczy. Gdzie nie pójdzie, tam widzi wielką szansę na przyzwoite pieniądze. Kogo nie spotka, ten chce z nim robić interesy, bo wie, że Żeńka jest w tym fachu niezastąpiony. Czy pomaga mu w tym „dar” jasnowidzenia? Niekoniecznie. Sam uważa go za przekleństwo bardziej niż błogosławieństwo i skutecznie woli wyciszać go aniżeli pielęgnować. Czy aby słusznie? Wkrótce zmieni zdanie na temat swojej unikalności i może nawet doceni to, co otrzymał. Niby taki niepozorny z wyglądu, a jednak potrafi dać nieźle w kość nawet solidnym bandytom – i kto by się tego po Jewgieniju spodziewał (sam tłumaczy, że to zdecydowanie jego alter ego)! Ktoś próbuje go zabić, a on nie może dojść do tego czemu! Przecież nie …