Gadające zwierzęta i stwory rodem z najgorszych koszmarów w „Trupojad i dziewczyna” Ahsan Ridha Hassan

Uwielbiam książki, które są tak przepełnione absurdem i groteską, że przy lekturze non stop się uśmiechamy lub zadziwiamy nowym zwrotem akcji. A gdy do tego dołożyć umiejętne wtrącenia postaci z dziecięcych bajek, mamy intrygującą lekturę, która wywołuje wiele skrajnych emocji. Zaczyna się dramatycznie. Adrianna uwielbia sport i poznajemy ją na torze gokartowym w zaciętym wyścigu o najlepszy czas. Pech chciał, że po drodze spotkała Czarnego Kota, który patrzył tylko i wyłącznie na nią. Dodatkowym problemem było to, że siedział dokładnie na jej drodze, choć chwilę wcześniej z pewnością nic tam nie było. Koziołkowanie, zderzenie z bandą i nieuniknione tego konsekwencje to cała droga, którą musi przejść Adrianna i jej ciało. Żeby było jeszcze zabawniej, umysł Adrianny wędruje do alternatywnej rzeczywistości …

Przytłaczająca rzeczywistość zwiastuje kres komunikacji – „Fobia” Dawid Kain

Zbliża się kres wszelkiej komunikacji. Nie tylko werbalnej. Zastygniemy w bezruchu, pozbawieni możliwości porozumiewania się z kimkolwiek w jakimkolwiek celu. Ale wtedy już będzie nam wszystko jedno. Magdalena Kordowa pewnego dnia zostaje sama. Znika jej ojciec, który mieszkał z nią w jednym mieszkaniu, w pokoju zamkniętym na klucz. Nierealne, prawda? A jednak on po prostu wyparował. Nie zostawił kartki pożegnalnej, nie zostawił kluczy do pokoju, a co ważniejsze – nie zostawił nawet swojego ciała! Co się zatem stało i jaki związek z tą absurdalną sytuacją mają kawałki jego powieści, które znajduje Magda? Żeby nie było to tak proste, Magda cierpi na batofobię, czyli lęk przed głębią. Nie taką morską, ale jakąkolwiek głębią. A już najgorsza jest głębia wynikająca z przekazu.  …

Poznajcie misia, który stanął przed sądem – „Oskarżony pluszowy miś” Clifford Chase

Pluszowy miś jest najpopularniejszą zabawką od wielu lat. Dostępny w wielu wariantach, od największego do najmniejszego, do wyboru do koloru. Każde dziecko mające misia wyobrażało sobie, że jest on żywą istotą, przyjacielem, który jest zawsze obok. Nie ma w tym nic złego, prawda? Miś nie może być zły, jest przecież słodkim pluszowym misiem! Czy zabawka będąca „ucieleśnieniem” dobra potrafi popełnić okropne zbrodnie? A może świat jest tak pełen absurdu, że potrafi we wszystko uwierzyć? Namnożenie absurdu i bezsensu jest w tej książce tak liczne, że nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Fabuła jest jednocześnie nieziemsko smutna i totalnie rozczulająca oraz zupełnie nieprawdopodobna. Chociaż czy na pewno? Im dalej zagłębicie się w fabułę, tym więcej odnajdziecie podobieństw do wielu sytuacji …

Czy pan B. uratuje duszę niepokornego M.? „Klinika pana B.” Sara Leiss

Niektórzy pamiętają na pewno „Proces” Franza Kafki i wiedzą, jak surrealistyczne były przedstawiane tam wydarzenia. Klinika, w której będzie chwilowo rezydował M., jest pełna równie surrealistycznych obrazów, jak te z malarstwa Salvadore’a Dali. Jak bowiem racjonalnie wytłumaczyć nocne rozmowy z pająkiem i czytanie w myślach? Akcja tej powieści chwilami naprawdę przypomina niesprawiedliwości obecne w „Procesie”, ale dodaje to tego elementy fantastyczne i ogromną dawkę psychologii (przede wszystkim uzależnień, lecz nie warto jej do tego spłycać). Mamy do czynienia z wdzięcznym Janem Koboldem, dozorcą ośrodka (nieodmiennie kojarzył mi się z RPG Baldur’s Gate), wiecznie opanowanym P. B. oraz niezwykle silną jak na staruszkę M. N. Użycie samych inicjałów dla najważniejszych bohaterów książki jest bardzo oryginalnym rozwiązaniem i tym samym zupełnie kojarzy …

Trzy dewoty i kłopoty, czyli nowy gatunek literacki – geriatric fiction

Geriatric fiction, brzmi intrygująco? Moherowe berety biegające z UZI i shotgunami, atakujące każdego, kto stanie na ich drodze do celu? Może przesadziłam z tym bieganiem, bo raczej można to nazwać sunięciem w ściśle obranym kierunku. Jak dołożycie do tego wielkie szczurasy, które pragną zemsty za lata cierpień i stereotypowego szufladkowania, to macie zarys fabuły. Prawda, że geriatric fiction może być dobrym motywem na książkę? Pewnie nawet na całe dziesięć! Ogromny plus dla autora już na samym wstępie, za zabawne podejście do tematu – dawno nie rozbawiła mnie sama tylko okładka. Przyznajcie, że geriatric fiction to dość niecodzienna nazwa. Już nie science, ale jeszcze nie do końca fiction. Dlatego też ten tytuł wybrałam do recenzji – przeczuwałam, że dalej może być …

Kot Gustaw i jego opowieści dziwnej treści – „Alcesamina” Niklas Payper

Jeśli znacie kota Behemota z „Mistrza i Małgorzaty”, to zakochacie się w Gustawie od pierwszego przeczytania. Lubi kawę z Jawy i tuńczyka w pomidorach. Ma niesamowicie dużo historii do opowiedzenia i poszedł w kuglarstwo, dzięki czemu staje się niewidzialny i robi to, na co ma ochotę. Czy Gustaw jest prawdziwy, czy jest tylko wytworem chorej wyobraźni Rudego? „(…) po pierwsze to, co wiesz o sobie, jest w tobie, reszty możesz się tylko domyślać, a po drugie o sobie wiesz tyle, ile sam zaakceptujesz, o innych zaś tyle, ile są skłonni ci sprzedać” [s. 5] Każde opowiadanie, a jest ich dwanaście w tym zbiorze, jest na swój sposób wyjątkowe i po przeczytaniu pierwszego, Czytelnik już wie, że nie może brać wszystkiego …