Virion czyli szermierz natchniony ze świata Andrzeja Ziemiańskiego

Zakończenie nauki w gimnazjonie i w końcu wyczekiwana dorosłość! Virion nie mógł być szczęśliwszy, mając przy boku upragnioną dziewczynę. Zlekceważył jednak swoje sny. Warto było ich posłuchać, bo ostrzegały przed tym, co go spotkało. Zaczyna się nietypowo od próby samobójczej. Kopalnia Śmierci nie jest miejscem, w którym chcielibyście odbywać karę. Pracujący i ginący tam niewolnicy nie robią na nikim wrażenia. To tam poznajemy Viriona, który zdecydowany jest zakończyć swoje życie. W kolejnych rozdziałach wracamy do czasów jego młodości, aby poznać całą historię natchnionego szermierza. Choć na początku była ona dość standardową opowieścią o młodym chłopaku, później nabiera rozpędu i czyta się ją błyskawicznie. Świat Achai w wersji męskoosobowej Przyszedł czas na spin-off w świecie Achai. Tyleż tomów o tej dzielnej …

[PREMIERA FABRYKA SŁÓW] Andrzej Ziemiański – Toy Wars

Reaktywacja mistrza efektownej fantastyki – jednego z najważniejszych autorów polskiej Fantastyki – koncentrat zawrotnego tempa, intrygujących fabuł, zaskakujących zwrotów akcji i koszarowego dowcipu.   Jego książki, jeszcze przed premierą kolejnych tomów, osiągają szczyty list bestsellerów. A seria Achaja, która ma za sobą już 15 wydań, jest niewątpliwie kultową serią polskiej literatury Data premiery: 18.08.2017

O idealnym wojsku oraz nowych możliwościach rozmawiam z Andrzejem Ziemiańskim

Andrzej Ziemiański jest niesamowicie sympatycznym człowiekiem i zdolnym opowiadaczem historii. Umie łączyć cyniczny czarny humor z odpowiednią dawką akcji. Potrafi wykreować damskie postaci, od których bije siła i moc. Nie boi się wulgaryzmów, bo życie wymaga kurwy od czasu do czasu. Do życia podchodzi z dystansem, którego zdecydowanie mu zazdroszczę. M.Z.: Minimalizm i gadżeciarstwo – czy te dwie cechy Twojego charakteru się nie wykluczają? A.Z.: Jedno wcale nie wyklucza drugiego. Każdorazowo kupuję tylko jeden gadżet, a nie od razu masowo. 🙂 Inną sprawą jest, że zabawki dla chłopców szybko się nudzą i trzeba rozglądać się za następną… M.Z.: Nie tęsknisz za „Fahrenheitem”? (przyp. aut. A.Z. był redaktorem naczelnym czasopisma w latach 1997-2001) A.Z.: Nie. Ja z tych co tylko do przodu …