[PREMIERA FABRYKA SŁÓW] Adam Przechrzta – Cień

Rzeczpospolita Warszawska stara się utrzymać neutralność, balansując między dwiema potęgami: Niemcami i Rosją, jednak młoda republika ma coraz więcej problemów. W enklawach pojawiają bezpośredni wysłannicy Szepczących, a słowo mocy, które dało Polakom zwycięstwo, jest już znane wszystkim stronom konfliktu. Samarin i Rudnicki zostają wciągnięci w wir politycznych i towarzyskich intryg, a to nie jedyne ani nawet największe niebezpieczeństwo. Ktoś poprzysiągł ich zabić. I wszystkich takich jak oni. Do tego zarówno w Berlinie, jak i Sankt Petersburgu narasta przekonanie, że pora zaatakować. Polska armia szykuje się do ostatecznego starcia, jednak dowództwo zdaje sobie sprawę, że żadna strategia nie pozwoli wygrać z wrogiem mającym dwudziestokrotną przewagę liczebną. Tylko czas pokaże, kto umrze, a kto przeżyje… Dla kogo książka „Cień” Adama Przechrzty? dla …

Alchemik Rudnicki i wasze priewoschoditielstwo Samarin znów się spotykają w wojennej scenerii w – „Namiestnik” Adam Przechrzta

Olaf Rudnicki nabrał pewności siebie. Uczy się słów mocy, praktykuje alchemię i wydawałoby się, że żyje spokojnym życiem w swoim hotelu. Pech chciał, że Rosjanie o nim nie zapominają, a raz złożona obietnica okazuje się trudna do spełnienia. I nie pozostaje nic poza – słuszajus’, Wasze Wieliczestwo! W pierwszej części serii Materia prima – „Adepcie” – poznaliśmy całą paradę bohaterów, którzy żyją w świecie, gdzie magia przeplata się z rzeczywistością. W wersji bardzo nietypowej, bo mającej swoje emanacje w obszarach, które nazywane są Enklawami. Warszawa ma swoją, Petersburg ma swoją i pewnie inne miasta również je mają. Czytelnik, razem z postaciami drugo- i pierwszoplanowymi skupia się na tych dwóch miastach. Jak przystało na magiczne miejsca, żyją tam równie magiczne stwory, które …

[PREMIERA FABRYKA SŁÓW] Adam Przechrzta – Namiestnik

Warszawa pod niemiecką okupacją, trwa I wojna światowa. Odepchnięta daleko na wschód rosyjska armia szykuje się do kontrofensywy, a tymczasem Rudnicki otrzymuje od Niemców propozycję nie do odrzucenia. Unikający mieszania się do polityki alchemik mimo woli zostaje wciągnięty do gry, w której stawką jest życie, a nawet więcej. Tymczasem w enklawach pojawiają się istoty używające – i nie bez powodu! – imion upadłych aniołów. Swoje plany mają też Sztyletnicy. Drogi Rudnickiego i Samarina przecinają się ponownie, choć tym razem każdy z nich walczy pod inną flagą.  Nadchodzi przesilenie.. Data premiery: 14 czerwca 2017 r. Recenzja „Namiestnika” znajduje się tutaj. Recenzja „Adepta” znajduje się tutaj.

Gdy Szepczący kuszą zjawiskowymi możliwościami – „Adept” Adama Przechrzty

Królestwo Polskie miałoby się nie najgorzej, gdyby nie koniunkcja. Gdyby nie te przeklęte enklawy pojawiające się znikąd. Rosjan mogliśmy przecierpieć, ale stworzenia rozszarpujące ludzi z demoniczną precyzją są już ponad nasze siły. Jak żyć, gospodin ałchimik, jak żyć? Carskie czasy Królestwa Polskiego tłem dla powieści fantasy W Moskwie, Warszawie i Petersburgu pojawiły się przeklęte miejsca. Nie sposób nazwać je tylko magicznymi, bo kto raz się tam zapuści, raczej żyw z nich nie wychodzi. Enklawy pełne potworów i zmieniającego się otoczenia są zagadką nawet dla alchemików, którzy czerpią z nich garściami surowce. W końcu alchemia to nie magia, a przynajmniej nie do końca. Alchemikowi bliżej do lekarza, który nie stosuje tylko konwencjonalnych metod leczenia i dokładnie tak postępuje nasz bohater – gospodin …