Powiedz o tym innym!
Projekt bez tytułu - Święta, święta i po świętach - "Morderstwo na święta" Francis Duncan
Morderstwo na święta Francis Duncan

Francis Duncan w książce „Morderstwo na święta” wprowadza postać detektywa-amatora Mordecaia Tremaina. Czy kolejny raz będzie w stanie rozwikłać zagadkę tajemniczej zbrodni?

Mordecai Tremaine, detektyw amator, zostaje zaproszony na uroczyste obchody świąteczne w willi Sherbroome. Zaprosił go w tajemniczych okolicznościach Nicholas Blaise, blisko związany z samym domem i jego gospodarzem – Benedictem Gramem. Zaintrygowany samym zaproszeniem Mordecai nie mógł odmówić. Wyczuwał w tym dziwne zbiegi okoliczności, które zwiastowały intrygę. Cóż jest lepszego na Święta Bożego Narodzenia niż tajemnica do rozwikłania?

Mordecai Tremaine – detektyw amator

Cykl o Mordecaiu ma pięć tomów, które przechodzą obecnie reaktywację w wydawnictwie Zysk i S-ka. Napisane po raz pierwszy przez Francisa Duncana na przełomie lat 40′ i 50′ ubiegłego wieku, zyskały grono wiernych fanów. Nie ma co się dziwić, bo Mordecai jest bohaterem, którego da się lubić. Pełen empatii starszy pan, który może wydawać się bardzo niepozorny. Ma słabość do eleganckich limuzyn i romansów z czasopisma „Romantyczne historie”. Nic go tak nie wzrusza jak szczęśliwe zakończenia i miłosne anegdotki. Nie jest pamiętliwy i stara się widzieć w ludziach dobre strony. Pech chciał, że trafiają mu się także tacy ludzie, których mroczna strona ujawnia się w pełnej okazałości.

Bystrość umysłu i empatia powodują, że Mordecai bardzo dobrze umie odczytywać intencje innych ludzi. Nawet tak dobrze, że umie się z tą umiejętnością jednocześnie nie zdradzać. Przecież nie może się odkryć przed podejrzanym, zanim sam go zdemaskuje, prawda? Mordecai Tremaine ma urzekającą zdolność do wyciągania z ludzi informacji, którymi wcale nie chcieli się podzielić. Ot, taki los spokojnego starszego pana, który umie czytać z ludzkich emocji.

Każda książka Francisa Duncana składa się z głównej zbrodni, którą trzeba ukarać. Podobnie jest w przypadku „Morderstwa na święta”. Czas świąteczny został idealnie wybrany przez mordercę, jako okres pełen zamieszania, w którym łatwo się ukryć. Jaki będzie udział Tremaine’a w znalezieniu sprawców tego tajemniczego zabójstwa? Dowiecie się czytając drugi tom serii o Mordecaiu Tremaine Francisa Duncana.

Francis Duncan jak Agatha Christie?

Książki Francisa Duncana były wydawane blisko dwadzieścia lat po pierwszej książce Agathy Christie o sławnym Herkulesie Poirot i powieści o detektyw-amator Pannie Marple. Mordecai trochę przypomina kreację panny Marple. Obydwoje nie są najmłodsi. Nie są także detektywami z zawodu, a raczej z przypadku. Co więcej, przez otoczenie są uznani za niegroźnych i nikt nie spodziewa się z ich strony odkrycia na miarę znalezienia sprawcy. To stwarza im znakomite warunki do wnikliwej inwigilacji!

Sam Francis Duncan to pseudonim Williama Underhilla. Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od pisania artykułów dla magazynów i gazet. Z zawodu był nauczycielem, a książki o fikcyjnym Mordecaia stanowiły dodatkowe źródło przychodów. Obecnie powieści detektywistyczne przeżywają swój renesans. Może dlatego, że wszystkie nowoczesne kryminały są naszpikowane technologią i możliwości ludzkiego umysłu nie są tam już wyłącznym źródłem prawdy?

Klasyczna powieść detektywistyczna ma to do siebie, że akcja nie jest jej najmocniejszą stroną. Tutaj rządzi dedukcja! Mordecai jest mistrzem w obserwowaniu ludzi, którzy zjawili się w Sherbroome z okazji Świąt. Dzięki jego narracji możemy poznać poszczególne postaci. Co ważne, Tremaine nie jest subiektywny w swych opiniach. Po pierwsze nie zna większości gości, po drugie stara się nie przyjmować płaskiej perspektywy. Bardziej zależy mu na obserwacji niż przylepianiu stereotypowych łatek.

Podsumowanie „Morderstwo na święta” Francis Duncan

Jeśli szukacie spokojnego kryminału, który stawia na metodyczne dojście do zabójcy – trafiliście idealnie.Gdy Panna Marple z powieści Agathy Christie wywoływała w waszych sercach uśmiech, to Mordecai nie powinien mieć z tym najmniejszego problemu. Polubicie tę książkę za możliwość dedukcyjnego dążenia do wyeksponowania zbrodni, które uprawia Mordecai. Natomiast jeśli fascynuje was szybka akcja i filmowa ilość krwi, to nie tędy droga. Chciałoby się rzec – idealna na czas świąteczny!