Dziesięć w skali Beauforta – „Anegdoty z naszej floty” Henryk Mąka

Los marynarza to nie tylko rum i gorące kobiety. To przede wszystkim ciężka praca, która obfituje w te pierwsze czynniki, racząc tymi drugimi trochę rzadziej. Najczęściej skupiamy się na tych radosnych stronach ich pracy, pomijając zupełnie te mroczniejsze i straszniejsze aspekty. A przecież ten kto nie boi się morza jest bezbrzeżnym głupcem. Potężne, bezlitosne i równie śmiercionośne jak inne żywioły, niedoceniane przez przyszłych topielców, obdarzane czcią przez marynarzy. Posłuchajcie ich opowieści z mesy. „Morze jest teatrem, w którym scenografię tworzy wiatr i woda” W. Szekspir W „Anegdotach z naszej floty” znajdziecie całą masę uroczych opowieści, którymi dzielą się między sobą morscy druhowie. Dowiecie się co to jest biskup morski, jak konnica może zdobyć okręt, a także jak zareagował kapitan pewnego …

Czy tortury umieją złamać ducha? „Kroniki Krwi. Srebrne cienie.” Richelle Mead

Wszechogarniająca ciemność. Brak wystarczającej ilości snu. Brak kontaktu ze światem zewnętrznym. Jedzenie przypominające mąkę zmieszaną z wodą. Niemożność zachowania podstawowej higieny osobistej. To standardowa taktyka na początek. Zmniejszanie czujności, stopniowe odczłowieczanie, wyzucie z jakichkolwiek resztek dumy i godności. Aż pozostanie tylko chęć podporządkowania się i opuszczenia tego demonicznego miejsca, w którym nie można nawet zobaczyć swojej dłoni. Powtarzanie mantr, uczenie odruchów bezwarunkowych i całkowity konformizm – czy to jedyna metoda, aby Sydney przetrwała? Bardzo przypadł mi do gustu koncept ośrodka reedukacji i stosowanych w nim metod nawrócenia splamionych dusz. Plastyczność i szczegółowe opisy sposobów na uzyskanie posłuszeństwa sprawiają, że Czytelnik mimowolnie sam pragnie być grzeczny i ułożony do końca życia. A jednocześnie podziwia samozaparcie torturowanych i ich duży próg bólu …

Świat się chwieje, ale czy runie? – Grzegorz Sroczyński

Cieszycie się, że PKB rośnie? Że bezrobocie maleje? Że kryzys nas nie dotknął? Jasne, że się cieszycie. Bo nie rozumiecie. Nie próbujecie zrozumieć i nie chcecie wiedzieć. Nie zadajecie najistotniejszych pytań, nie interesuje Was nic poza egzystencją z dnia na dzień. Jest źle? Tak widocznie musi być! Jest kiepska koniunktura – no cóż, prawa wolnego rynku…I tak ze wszystkimi pytaniami. Kiedy przestaliśmy sami sobie zadawać elementarne zagwozdki? Co stało się z naszymi umysłami, że pogodziliśmy się z zastaną rzeczywistością, czemu nie chcemy walczyć o lepsze jutro? „Świat się chwieje” to wywiady z różnymi osobami, tymi bardziej znanymi i tymi mniej, które wywodzą się z różnych „światów”. Książka została podzielona na trzy części, o jakże wyniosłych tytułach – wolność, równość, braterstwo. …

Niuniuch czyli najlepszy przyjaciel dziecka – Petra Soukupova „Bercik i niuniuch”

Nasi rodzice są dla nas autorytetem. A przynajmniej takie jest założenie idealnej rodzinnej sielanki. Rzadko jednak udaje się to w pełni zrealizować. Życie płata nam figle, nasze charaktery nie docierają się tak, jak pragnęliśmy tego na początku, a konflikty stają się nie do zniesienia. Rozstanie wydaje się wtedy jedyną możliwą opcją i choć mamy wspólną przeszłość i wspólny owoc tego związku, to nie umiemy zmusić się do pracy nad tym, co nas łączy. Będąc dorosłymi jest nam łatwiej zapomnieć, znaleźć nowe chwile uniesień i nowe uczucia, którymi będziemy darzyć zupełnie nową osobę. W całym tym rozgardiaszu zapominamy, że to nasze dziecko zniesie to najgorzej. Bo to ono zawsze będzie nas łączyć. „Bercik i niuniuch” to z pozoru prosta opowieść o …

Wampiry, zmiennokształtni i kameleony w jednym – „Odrodzona” C.C. Hunter

Ilu z nas nie marzyło o tym, aby zostać wampirami! Pomijam tych, którzy myślą, że nimi są, bo to jest iście żenujące zjawisko. Przyciąga nas w tym kwestia nadludzkiego aspektu wampiryzmu i tej niesamowitej długowieczności, która za tym kroczy. Zapominamy jednak o istotnym punkcie programu – wampiry piją krew. I tu zaczynają się schody – nie każdy przecież miałby ochotę to robić. A co z brakiem promieni słonecznych? Przecież zimą dostajemy kociokwiku, a co dopiero żyć tak kilkaset lat? Czy Dellia Tsang też miała takie wątpliwości? A może wcale nie chciała być wampirem? Jak zaraziła się tym wirusem (tak, teraz to wirus) i czy umie sobie z tym radzić? Wampiry bardziej ludzkie? Nowe koncepcje wampirów nie zawierają tych popularnych ograniczeń. …

Współczesność versus trudna przeszłość, co wygra? „Anna May” Agnieszka Opolska

Zerwanie z przeszłością to coś, co ciągle próbujemy robić, chcąc zapomnieć, wyrzucić ze swojego umysłu i zacząć od nowa. Sęk w tym, że za późno zdajemy sobie sprawę z tego, że życie tak nie działa. Nie możemy sformatować sobie mózgu, dokupić nowej karty pamięci ani usunąć znajomych z naszej ścianotwarzy. Jak zatem przejść do porządku dziennego nad wydarzeniami, o których nie chcemy pamiętać i ludźmi, których nigdy nie chcielibyśmy ponownie zobaczyć? Rozwiązanie jest najprostszym z możliwych, a jednocześnie najtrudniejszym do osiągnięcia. Musimy zaakceptować swoją przeszłość. Anna May vel Anya to modelka, która próbuje zapomnieć o swojej przeszłości i żyć jako studentka historii sztuki w przepięknym Krakowie. Ma niesamowitego kumpla, który jest dla niej praktycznie jak brat, odnosi sukcesy na uczelni …

Kamyki, żwir i piasek – z czego zbudujesz swoje życie? „Dobrze, że jesteś” Monika Sawicka

Przez całe życie idziemy kochając. Rzadko jest to miłość na całe życie, najczęściej zdarzają się te chwilowe uczucia, które lokujemy z różnych powodów w różnych osobach. Często sami nie umiemy przed sobą przyznać, że tak naprawdę kochamy tylko dlatego, że potrzebujemy, a nie potrzebujemy, bo kochamy. Umiemy perfekcyjnie ranić innych, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo ranimy wtedy samych siebie i jak wiele miłości własnej w takiej chwili tracimy. Do momentu aż pozostajemy z pustym słoiczkiem, zwanym życiem. I zupełnie nie mamy pojęcia, jak ani czym go zapełnić. Ta słynna metafora o życiu jako słoiczku, którego nie warto najpierw zapełniać żwirem albo piaskiem, bo to co najważniejsze, nigdy się do niego nie zmieści, pasuje idealnie do każdej sytuacji, w której …

Gdy absurd i ironia skutecznie dyskryminują wrażliwość i prowadzą do skrajnej irytacji – „45 puknięć w głowę” Grzegorz Kasdepke

Jest wiele słów, których znaczenia nie znamy. Słuchając wykładów stricte naukowych możemy dojść niemal do wniosku, że ktoś używa zupełnie obcej nomenklatury (piękne słowo!). A to nasz polski piękny język, o którego kultywowaniu chyba zapominamy. W czasach powszechnego angielskiego i postępującej cyfryzacji, erudycja wydaje się pożądana, ale jednocześnie wydajemy się zadowalać mniejszym zasobem słów niż kiedyś. A szkoda, bo wszędzie warto znaleźć kompromis i doceniać naszą tradycję. Trudne słowa to jeden z moich ulubionych tematów. Uwielbiam poznawać te niesamowite wygibasy nie tylko w języku polskim, ale i angielskim. Pomijam niemiecki (od czasów Schmetterlinga jakoś zupełnie nie mogę się przekonać, zbrzydło mi w całej okazałości). Warto czytać i poznawać więcej słów, choć wszystko dąży do minimalizacji. Bogaty zasób słów to jedna …

Niech zapłonie niespokojnym ogniem historia odległych Kresów – „Mrok” Witold Wedecki

Wybierzmy się w podróż. Nie magiczną, a jednak bardzo barwną i przenoszącą nas w czasy, gdy Wilno i Lwów były elementem terytorium naszego państwa. Te piękne i jedyne w swoim rodzaju miasta są często tłem dla różnych pozycji literackich, od romansów po kryminały. Mają swoje tradycje i zapadają w pamięć równie łatwo, jak nasz małopolski Kraków, czy dawna spokojna Warszawa. Kresy to przecież miejsce, za którym tęsknił także Adam Mickiewicz czy Juliusz Słowacki i warto o nim pamiętać w ten odmienny sposób – jako miejsce obrośnięte tradycją i wypełnione piękną, dziką przyrodą, które ma też swoje mroczne strony, jak każde inne. Witold Wedecki to pisarz i architekt urodzony w Wilnie, którego dusza w pełni należy do Kresów właśnie. Życie doświadczyło …

Tragiczne skutki Wiosny Ludów – „Krew rodu Allgar” Janusz Warchlewski

Wiosna Ludów przyniosła straty i wielkie zmiany także na planecie Agros. Moc została ujarzmiona, a może tylko tak się wszystkim wydaje? Kto raz spróbuje Mocy, nie chce bez niej żyć. A musi żyć w świecie, gdzie wszystko hamuje jego możliwości, rozwój i dostęp do Mocy. Wiadomo, że mimo usilnych starań, nie uda się takiego pokojowego stanu utrzymać zbyt długo. Czy Argos to przetrwa? Trochę jak „Obcy” Maks Frei, ale jednak zupełnie inaczej. Gdy zaczynałam czytać „Krew rodu Allgar” Janusza Warchlewskiego, myślałam, że wszystko będzie przedstawione w klimacie, który już gdzieś lub kiedyś się pojawił. Tymczasem przyjemnie się zaskoczyłam, bo autor stawia przed Czytelnikiem nowy świat, rządzący się swoimi prawami i mający osobliwe społeczeństwo. Jak wiadomo z autopsji trzymanie w ryzach …