Odwieczna walka logiki z emocjami – zawsze przegrana „Rozum kontra serce” Joanna Kupniewska

 Miłość łapie nas nieoczekiwanie. Za nic ma sobie naszą chęć lub niechęć do jej odczuwania. Nawet jeśli zatwardziale twierdzimy, że zupełnie nam ona niepotrzebna, to ona i tak nigdzie nie ucieka. Czasami to my jesteśmy króliczkiem, za którym goni myśliwy, a czasem to my polujemy na naszego króliczka. Ta zabawa może mieć finał w szczęśliwym związku lub nieszczęśliwym zakochaniu. Jedna miłość mija, inna zostaje na całe życie. Jak to będzie w przypadku rezolutnej policjantki Anny? Anna to błyskotliwa policjantka z małej miejscowości, w której wszyscy wiedzą o sobie wszystko (ale w takim pozytywnym sensie). Lubi swoją pracę, choć nie jest pracoholiczką i spełnia się także w życiu prywatnym – ma przyjaciół, dla których zrobiłaby wszystko i nie narzeka na brak …

Osiągnijcie stan zupełnego absurdu i łatwo osiągalnej ironii – „Kometa lovejoy” Grzegorz Chełmecki

Wielu bohaterów, jeden wspólny mianownik – peryhelium komety Lovejoy. Czy miało aż tak destrukcyjny wpływ na ludzkie umysły? A może sami lubimy uzasadniać swoją głupotę czymś co od nas nie zależy? A może sami lubimy uzasadniać swoją głupotę czymś, co od nas nie zależy? Każdy, kto jeździł choć raz komunikacją miejską wie, że to jedno z lepszych miejsc na obserwację naszych zachowań. Od tych ekstremalnych po te zupełnie zwyczajne. A dzwonek komórki potrafi powiedzieć o wiele więcej niż milion słów. W tej cieniutkiej książeczce mamy wysyp różnych gatunków literackich połączonych spójnie, choć bez zatopienia się w lekturę, owa spójność może wydać się co najmniej przesadzona. „Kometa lovejoy” wymaga bowiem od Czytelnika całkowitej uwagi i bez tego niestety traci swoją wartość. Jeśli …

Kochaj wystarczająco dobrze, czyli jak? „Kochaj wystarczająco dobrze” Agnieszka Jucewicz i Grzegorz Sroczyński

Zakochujemy się. Jest najcudowniej na świecie. Wstajemy w genialnym humorze, kładziemy się spać w jeszcze lepszym. Świat nabiera nieznanych dotąd barw, wszystko przychodzi łatwiej, jakby bez trudu. Mijają dni, tygodnie, miesiące. Powraca trud szarej rzeczywistości. Pojawiają się pierwsze zgrzyty. Nasza połówka wcale nie jest taka idealna jak myśleliśmy. Nagle poranki nie są już tak cudowne, a wieczory najchętniej spędzalibyśmy poza domem. Czy miłość ma szansę przetrwać, jak wyjdzie z wyniosłego stanu zakochania? Jak kochać, aby nie przestać? Dlaczego warto i kiedy odnajdujemy ten złoty środek w naszym związku? Każdy z nas kogoś kochał, kocha i będzie kochał. Czasem nasze związki trwają kilka dni, inne liczone są w tygodniach, miesiącach i latach. I nigdzie nie jest powiedziane, że najdłuższy jest najlepszy, …

Jego uniżony sługa powraca – „Kościany galeon” Jacek Piekara

Świat, w którym Jezus zszedł z krzyża i ukarał tych, którzy ośmielili się w niego nie wierzyć od samego początku zdobył moje serce. W końcu coś, w co mogę uwierzyć! Toż to Pan idzie z biczem na swoje niewierne owieczki. Kara musi być. A taka wizja świata wydaje się zdecydowanie bardziej wiarygodna niż ta, którą prezentują nam w Biblii. Mordimer Madderdin to znakomity Inkwizytor w służbie Pana, który nie ustaje w swych staraniach, aby go zadowolić. Jest przy tym bystry, ma swojego Anioła i zdecydowanie nie lubi podróży do nie-świata, ale za to umie docenić kobiece piękno i niestraszna mu śmierć w imię sprawiedliwości wymierzanej Mieczem Pana. Dziewięciu mężczyzn na dziesięć woli kobiety z dużymi piersiami, a ten dziesiąty woli …

Psychopatyczny morderca rodem z PRL – „Lolo” Marta Szreder

Psychopatą trzeba się urodzić. Czy aby na pewno? A może nasze skłonności do zadawania bólu innym ludziom są uwarunkowane środowiskowo? To dyskusja, która toczy się nieustannie z różną częstotliwością. Wolelibyśmy myśleć, że człowiek nie jest z gruntu zły, jak twierdził Schopenhauer, lecz ma w sobie ukryte dobro, którym chce się dzielić z innymi. Jeśli tak w istocie by było, to nie musielibyśmy walczyć z przestępczością, człowiek nie zabijałby człowieka i wszyscy chcieliby sobie pomagać. Spójrzmy prawdzie w oczy – jesteśmy źli z natury, pragniemy własnego dobra i wystarczy odpowiedni bodziec, aby najgorsze elementy naszej osobowości wyszły na wierzch. Marta Szreder opisała historię jednego z bardziej znanych polskich zbrodniarzy z czasów, kiedy takie przestępstwa spędzały sen z powiek, a człowiek nie …

Pierwsza czarownica Polanii i melancholijny Smok Wawelski – „Spalić wiedźmę” Magdalena Kubasiewicz

Kraków. Czas współczesny. Tramwaje, nocne kluby, strzygi, upiory i inkuby. Coś mi się pomyliło? Ależ skądże! Wbrew temu co sądzicie – to idealne połączenie. Dodajmy do tego fakt, że Kraków jest ponownie stolicą Polski, a na tronie zasiada król, którego chroni nie tylko Smok Wawelski (widać owieczka wywołała jedynie niewielką niestrawność), ale i wielu czarodziei, czarownic i magów. Zastajemy Kraków w trudnych czasach, gdy pewna klątwa znajduje swoje urzeczywistnienie, a magiczne bariery okazują się zbyt słabe w obliczu wielkiego zła. Czy Pierwsza ma wystarczającą moc, aby nie ugiąć się jej wpływom? A może jest zbyt arogancka i bezczelna, aby pojąć prawdziwe niebezpieczeństwo? Sanika jako postać pierwszoplanowa jest sarkastyczna, cyniczna i zdecydowanie nie uznaje czegoś takiego jak posłuszeństwo wobec kogokolwiek poza …

Działania na granicy praworządności zawsze przynoszą najlepsze rezultaty – Janet Evanovich & Lee Goldberg

Tak już bywa, że biurokratyczne zasady rzadko pozwalają na złapanie największych przestępców. Oni wszak są wszechpotężni, najczęściej mają w garści co ważniejszych polityków i błyskotliwe umysły, które zapewniają im skuteczne wymykanie się szponom wymiaru sprawiedliwości. Widać to w każdej strukturze – policji, agentów federalnych, prokuratury czy prawników. Na wszystkich znajdzie się haczyk, a jednocześnie wszyscy muszą postępować według ustalonych reguł, aby do zatrzymania kryminalisty doszło. Absurd? Teoretycznie tak, praktycznie – państwo musi mieć jakieś fundamenty, aby całkowicie się nie zatracić w chaosie i anarchii. Jak do tego wszystkiego pasuje agentka FBI z zasadami i bardzo sprytny przestępca? Idealnie! Kate nie jest sztywniaczką, która pomyka w garniturkach i nie wie co to praca w terenie. Wręcz przeciwnie – to właśnie ta …

Sadomasochistyczne podniety i trudna problematyka trójkątów miłosnych – „Narcyz spętany” Laurell K. Hamilton

Anita Blake po wydarzeniach z „Obsydianowego motyla” zapragnęła spokoju. Odcięcia od jej nadnaturalnych kochanków i ich problemów oraz odsunięcia w czasie tej decyzji, którą niechybnie musi podjąć – Richard czy Jean-Claude? Wampir czy lykantrop? Myślicie sobie – też mi dylemat – przynajmniej ma jakiś! Otóż życie wcale nie jest proste, a takie wybory mają swoje ogromne konsekwencje. Jak zdecydować, by nie żałować, to jest największa przepaść nad którą stoimy w takich momentach. Jak sprawić, aby wszystko było dobrze, kiedy zdajemy sobie sprawę, że dobrze nigdy już nie będzie. A dodajmy do tego zestaw lampartołaków, które same sobie w życiu nie radzą za dobrze i mamy piękny komplet problemów, które na pewno same się nie rozwiążą. Czytając twórczość Laurell w cyklu …

Niepokorny Witczak i ywruk-i Cyny – czyli wywiad z Mateuszem M. Lembergiem

Mateusz M. Lemberg – dusza humanisty w ciele lekarza weterynarii. Zaczytuje się w twórczości Olivera Sacksa i Borisa Akunina, lubi jazz i docenia filmografię Alfreda Hitchcocka. Wydał już trzy powieści kryminalne o niepokornym Witczaku i jego świcie, w których zgromadził sporą dawkę przekroju społecznego i współczesnych problemów. M.Z.: Dlaczego zaserwowałeś Witczakowi schizofrenię? Czy swoją wiedzę czerpałeś też z książek Olivera Sacksa (przeczytałam wszystkie jego książki, bardzo żałuję, że więcej już żadnej nie przeczytam)? M.M.L.: Gratuluję Ci intuicji, też zaczytywałem się w książkach Sacksa. Zapewne to lektura „Mężczyzny, który pomylił żonę z kapeluszem” sprawiła, że tak bardzo interesuje mnie w jaki sposób działa ludzki mózg. Swoistym hołdem dla twórczości tego autora jest też postać chorego na syndrom Touretta zakonnika, która pojawia się …

Policyjne operacje od podszewki – „Mój agent MASA” Piotr Pytlakowski, Piotr Wróbel

Masa – polski świadek koronny numer jeden. Wykreowany na celebrytę i czujący się celebrytą. Wielu zbrodniarzy ma taki status: z jednej strony budzą przerażenie, z drugiej – chcemy wiedzieć o nich jak najwięcej. Masa tylko wykorzystał tę ciekawość dla swoich celów. Sprzedał Pruszków, ale nadal żyje. Miał w życiu więcej szczęścia niż Pershing czy Wariat, pytanie tylko: jak długo? Czy przeszłość upomni się o niego? W końcu nawet przestępcy mają swój kod honorowy, a sprzedawczyków i donosicieli tępi się bez słowa wyjaśnienia. Więcej na portalkryminalny.pl