Powiedz o tym innym!
anny c - Losy pechowców w paryskiej policji - "Doborowa ósemka Anny C." Sophie Henaff
Doborowa ósemka Anny C. Sophie Henaff

Co się dzieje, jeśli twój powrót do policji oznacza otrzymanie najgorszego oddziału z możliwych? Masz trzy wyjścia. Zmienić profesję raz na zawsze. Udawać, że to świetne rozwiązanie i po prostu żyć chwilą. Wiedzieć, że to zagrywka na twoim ego i udowodnić, jak genialnymi policjantami są ci ludzie! Zgadnijcie, które rozwiązanie wybrała inspektor Anna Capestan?

Polecam świetny soundtrack:

Doborowa ósemka?

Oddział Anny Capestan trochę przypominał mi „Trzynasty posterunek”. Brakowało mi tylko ladacznicy, która co i rusz by do niego zaglądała. Od początku jednak przypadł mi do gustu Lebreton. Wcześniej w Wydziale Wewnętrznym, a jeszcze wcześniej w Wydziale Antyterrorystycznym. Z obu wspomina z rozrzewnieniem tylko ten drugi. Możliwość pełnego spełnienia, adrenalina i ratowanie życia. Nic z tych rzeczy nie można powiedzieć o Wewnętrznym, prawda?

„Lebreton nie przepuszczał żadnego zadania: życie dawało mu więcej czasu na pracę, niż potrzebował.” [s. 79]


Przystojny, dobrze zbudowany mężczyzna o jasnych oczach, który zachowywał stoicki spokój. Nie zaczął nałogowo pić po tragedii, która go spotkała. Ale świat i tak jakby zatrzymał się dla niego w miejscu. Praca była napędzającym go zegarem. Potrzebował pewnej rutyny, bo nie miał innego sensu. Funkcjonariusz Lebreton wydaje się tykającą bombą, która nie wybuchła w tej powieści. Wszystko przed nami?

„Jego ciało, okaleczone stratą, zmieniło się w gorset. Chciałby go zerwać i uciec, tak jak ludzie uciekają ze stolicy na wieś. Chciałby zostawić wszystko za sobą, choćby na weekend.” [s. 81]

Eva Rosiere, międzynarodowej sławy pisarka, a przy okazji jeszcze policjantka, też trafiła pod skrzydła Anny. Kariera nie ułatwiła jej życia. Trudno powiedzieć, czy to fakt, że posiadane przez nią miliony było po niej widać i słychać, czy może inne cechy jej charakteru. Jak tu pisać kolejne książki bez pracy w policji?! Możliwość pracy w oddziale Anny jest dla Evy istnym wybawieniem. To nic, że trzeba dokupić parę krzeseł, może zmienić tapetę i wymienić żyrandol. Czego się nie robi dla weny twórczej!

„Facet wyglądał jak pustynny gazik na dużych kołach gotowy do sforsowania wydmy: stalowe oczy ocieniały gęste, wyglądające jak zderzaki auta brwi.” [s. 155]

Torrez, wieczny pechowiec. Wszyscy jego partnerzy źle kończyli. A to wypadek tu, a to nieszczęście tam. Tyle tego było, że został on uznany za niechcianego policjanta, który wszystkim przynosi pecha. Co gorsza, sam w to wszystko uwierzył! Stał się cieniem, mimo że jest policjantem z dobrą intuicją i dużą wnikliwością. Żeby było jeszcze gorzej – Anna ubzdurała sobie, że będzie dla niego idealną parą. Życie jej niemiłe?

Pozostali członkowie tego niewielkiego składu też przyczyniali się do rozwiązywania zagadki dawnego morderstwa. Jak to mówią, team effort! Natomiast ich osoby nie były tak szczegółowo opisywane jak wspomniani przeze mnie policjanci. Może w kolejnej części będą mieć swój większy udział?

Francuski kryminał – subtelny i gładki?

Rzadko czytam literaturę francuską, pomijając klasyki, które zna niemal każdy. Jedyny francuski kryminał, który czytałam, był napisany przez Bernarda Miniera. Stylem odbiegał od „Doborowej ósemki Anny C.” tak daleko, jak tylko się dało. Sophie Henaff popełniła lekki i nasycony humorem kryminał.

Postaci zebrane w doborowy zespół Anny C. zostały tak dobrane, aby czytelnik czuł jednocześnie absurdalną i beznadziejną atmosferę tego oddziału. Każdy z nich przeżył jakiś dramat, ale Sophie Henaff udało się uniknąć gęstego psychologicznego klimatu. Nie rozwlekała przesadnie przeszłości Lebretona ani problemów życiowych Anny. Lekko zaznaczyła ich osobowości. Żadne z nich nie chciało się stuprocentowo przyznać sami przed sobą o swoich demonach.

Doborowa Ósemka Anny C. to lektura w sam raz na budzącą się wiosnę. Lekka, przyjemna i intrygująca. Świetna do czytania…

Opublikowany przez Wydawnictwo Amber Sobota, 6 kwietnia 2019

Podobały mi się te drobne humorystyczne momenty. Jak z syreną Torreza, zamiataczką ulic Lewitza, czy wystrojem wnętrza nowego posterunku. To one pokazywały zmiany, które zachodziły w atmosferze panującej w oddziale. Na początku było to beznadziejne mieszkanie z brakiem perspektyw. A potem była nawet wygodna kanapa i dwie tablice do pisania wniosków ze śledztwa. Można? Można!

W ramach ciekawostki, oryginalny tytuł oznacza coś pomiędzy „Kurczę pieczone” a „Grillowane kurczaki” 😉

Podsumowanie „Doborowa ósemka Anny C.” Sophie Henaff

Zadowoleni z lektury będą fani twórczości Janet Evanovich, która zasłynęła swoją serią o rezolutnej, ale pechowej Stephanie Plum. Jeśli szukacie sympatycznej i niedługiej powieści, która w dodatku nie jest w ogóle krwawym kryminałem, to jesteście w dobrym miejscu.

„Doborowa ósemka Anny C.” to przyjemna lektura na jeden, maksymalnie dwa, wieczory. Nie utkwi na długo w pamięci, to nie ten rodzaj książki. Ot, odskocznia od codzienności, w stronę paryskich uliczek i dobrego poczucia humoru.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. więcej informacji

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka plików cookie tutaj

Close