Powiedz o tym innym!
czarciesłowa - Przeklęte słowa wspomnieniem przeszłości - "Czarcie słowa" Grzegorz Wielgus
Czarcie Słowa Grzegorz Wielgus

Turniej rycerski to nie lada okazja, aby pogodzić zwaśnione strony lub na zawsze rozegrać odwieczny spór. Jak zakończy się on dla Jaksy, Lamberta i brata Gotfryda?

„Czarcie słowa” Grzegorza Wielgusa są luźną kontynuacją „Pękniętej korony”. Obie powieści są osadzone w średniowieczu. W obu bohaterami są przede wszystkim rycerze. Łączy je także obecność brata Gotfryda. Mnicha, dominikanina, który w służbie Bogu, odnajduje zbłąkane dusze, podejmujące się czynów prawem zabronionych.

„- Gdzieżbym śmiał naszemu suwerenowi ubliżać – odparł rycerz. – Temu, którego imię jeszcze dziesięć zim temu gówno wam mówiło.” [s. 5]

Nie brak w tych przygodach humoru Lamberta oraz cynizmu Jaksy. Tę mieszankę doskonale równoważy rozsądek i powściągliwość brata Gotfryda. Tym razem wszyscy bohaterowie spotykają się na turnieju rycerskim, organizowanym na zamku Rappottenstein. Pech chciał, że oprócz rozrywki, ich głowy zaprzątać będą nietypowe znaki wyryte na drzewach i towarzyszące temu besialskie mordy.

Elekcja króla Rudolfa Habsburga zakończyła okres Wielkiego Bezkrólewia w Niemczech. Jego pozycję popierał papież Grzegorz X. To nie oznaczało końca problemów. Największy rywal Rudolfa, Przemysław Ottokar, nie zamierza oddać mu hołdu. Rycerze wspominają bitwę pod Suchymi Krutami, która okazała się dla jednego z władców sromotną klęską. Grzegorz Wielgus zadbał o barwne przedstawienie prawdziwych wydarzeń historycznych.

Turniej rycerski

Grzegorz Wielgus fabułę „Czarcich słów” wtłoczył w scenerię rycerskiego turnieju, odbywającego się na zamku Rappottenstein. W czasach średniowiecza turnieje były ważnym elementem kultury. Nie tylko doskonale sprawdzały umiejętności w walce, ale także były znakomitą okazją do rozstrzygnięcia sporów pomiędzy rycerzami. A jednocześnie stanowiły wyborną rozrywkę dla, tłumnie odwiedzających je, widzów.

Turnieje w Europie Środkowej zaczęły się rozgrywać od XIII wieku i to zgadza się z czasem, który został przedstawiony w książce (rok 1279). W wydaniu Grzegorza Wielgusa mamy do czynienia z turniejem walki na kopie. W tych turniejach starano się nie zabijać przeciwników i walczono jeden na jednego na koniach. Z czasem te widowiska zaczęły przyciągać coraz więcej widzów. Co ważne dla rycerzy, wśród nich były także damy, którym można było skraść serce niezrównaną walką.

zamekrapo - Przeklęte słowa wspomnieniem przeszłości - "Czarcie słowa" Grzegorz Wielgus
Zamek Rappottenstein, źródło: Mapy Google

Podsumowanie „Czarcie słowa” Grzegorz Wielgus

Zadowoleni będą czytelnicy, którym przypadła do gustu „Pęknięta korona”. Dodatkowo w „Czarcich słowach” można lepiej poznać rycerskie zwyczaje, co powinno zainteresować fanów stanu rycerskiego. Poszukiwacze zagadki kryminalnej zostaną usatysfakcjonowani. Osoby szukające inspiracji w stylizacji języka, znajdą w tej powieści piękną polszczyznę. Czekam na następne!

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. więcej informacji

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka plików cookie tutaj

Close