„Ciotka Poldi i sycylijskie lwy” Mario Giordano zabierają w podróż po gorącej Sycylii

Ciotka Poldi nie boi się niczego. Poza psami, które są większe od niej. Jej bawarska natura sprawia, że boją się jej nawet sycylijscy mafiozi. Nie lubi spoczywać na laurach i nie znosi bezczynności. Choć przyjechała na Sycylię umrzeć, życie nie chce jej tak łatwo puścić. Ciotka Poldi i sycylijskie lwyHistoria ciotki Poldi zostaje opowiedziana przez jej siostrzeńca, który chcąc nie chcąc, często u niej bywa. Każdy z nas ma momenty, w których podejmuje jakiś drastyczny krok w swoim życiu. Taki właśnie punkt nastąpił w życiu ciotki Poldi, która zapragnęła sycylijskiego słońca, mieszkając od urodzenia w Monachium. Jak postanowiła, tak zrobiła. Nieważne, że przy okazji natrafiła na kryminalną zagadkę, to zupełnie inna sprawa! Na ogromny plus dla książki zasługuje tłumaczenie wykonane …

Powrót do dobrego fantasy – „Pierwszy róg” Richard Schwartz

Witaj wędrowcze. Wejdź w progi Zajazdu pod Głowomłotem. Usiądź w cieple, aby rozgrzać otulone mrozem kości. Jowialny karczmarz przyniesie złocisty napój, a soczysta kaczka z rożna skutecznie uśmierzy nadchodzący głód. Tylko pamiętaj, nie trać czujności. Pierwsze wrażenie jest mylne. Richard Schwartz Pierwszy rógZajazd pod Głowomłotem jest idealnym miejscem na odpoczynek po długiej podróży. Dobre jedzenie, smaczne piwo i miejsce do spania – to jedyne czego potrzebują spotkanie przez nas podróżni. To także najlepsze schronienie między Lassahndaarem a Coldenstattem. Trwa wojna między Imperium Thalak a resztą krain. Poddało się już nawet Królestwo Jasfaru, którego miasta uchodziły za niezdobyte twierdze. Politykę poznajemy z dialogów między poszczególnymi postaciami, ale autor nie zagłębia się w szczegóły odnośnie każdego królestwa. Te przyjdzie czytelnikowi poznać pewnie …

Gdy rzeczywistość okazuje się zbyt brutalna – „Mała baletnica” Wiktor Mrok

Anastazja chce, by rodzice byli z niej dumni. Stara się nie zauważać pustych butelek i jeszcze bardziej pustego wzroku. W końcu ktoś ją zauważył. Jej nauczycielka, Larisa Aleksandrowna, pochwaliła jej talent. Nazwała ją małą baletnicą. Wiktor Mrok Mała BaletnicaHistoria Anastazji rozpoczyna się w 1991 roku w Kijowie. To wtedy stała się ważna dla kogoś, stała się małą baletnicą. Nigdy nikt jej tego nie mówił. Nikt nie doceniał jej pracy i poświęcenia do ćwiczeń. Żadna osoba nie mówiła, że jest śliczną, małą dziewczynką. Z psychologicznego punktu widzenia jest idealną kandydatką do roli, która na nią czeka. A takich jak ona, są setki tysięcy. Dzieci, które nie czują się kochane i szukają akceptacji. Zapewnienie tych potrzeb okazuje się przynosić bardzo potężne możliwości. Jakie? …

Gdy histeria była przypisywana głównie kobietom – „Runa” Vera Buck

Paryż. Końcówka XIX wieku. Zakład dla obłąkanych. Eksperymenty medyczne trwają w najlepsze, a neurologia z prawdziwego zdarzenia dopiero się narodzi. Mała dziewczynka przyjęta to kliniki Salpetriere okaże się kamieniem milowym w wielu naukowych karierach. Runa Vera BuckKlinika Salpetriere cieszy się ogromną popularnością wśród studentów medycyny. Na wykładach sławnego neurologa Jean-Martina Charcota zjawiają się tłumy. Witajcie w czasach, gdy histeria nadal była w głównej mierze przyczyną źle działającej macicy. Cóż lepiej robi macicy niż specjalne urządzenia, które bardziej przypominają narzędzia tortur niż lekarskich pomocy? Jednym z nich, ulubieńcem doktora Charcota, jest Sex Baton. Nie, nie ma nic wspólnego ze słodyczami, bowiem baton po francusku, to dosłownie kij. Do czego służył i czy był w stanie wypędzić histerię z kobiety? Przeczytacie w „Runie” Very Buck. „Salpetriere może i …

[BOOK TOUR] Rozdanie książkowe z wydawnictwem Initium – Ciotka Poldi i Sycylijskie Lwy

Ciotka Poldi nie boi się niczego. Jej bawarska natura sprawia, że boją się jej nawet sycylijscy mafiozi. Nawet jak nie rozumie jakiegoś włoskiego słowa, to z tonu głosu wnioskuje, o co chodziło. Ma większe cojones niż niejeden facet. Przeklina wyłącznie po bawarsku i rozkoszuje się zimnymi drinkami na gorącej Sycylii. Przypadkowo trafia na trop morderstwa, które zmieni jej życie. A pisałam już, że ciotka Poldi wyjechała na Sycylię umrzeć? Po przeczytaniu tej niesamowicie sympatycznej książki doszłam do wniosku, że muszę się nią podzielić. Chcę, żebyście mieli okazję ją przeczytać. Uśmiechać się razem ze mną przy jej lekturze. Zasmucić, gdy ciotka Poldi staje się melancholijna. Zdziwić, że taka niepozorna pozycja, może przynieść tyle dobrego każdemu odbiorcy. Zasady 1. Chęć przystąpienia do akcji …