Żołnierz żołnierzowi wilkiem? „Natarcie” Marko Kloos

Zakończenie drugiego tomu o kontrolerze walki Andrew Graysonie, nie nastrajało optymistycznie. Gdzie nie spojrzeć, tam panoszyli się obcy, z którymi nie było nawet szans na równą walkę, a co dopiero negocjacje pokojowe. Czy w obliczu zagłady ludzkość będzie umiała zakopać wszystkie topory wojenne? Trzecia część serii Frontlines przebija dwie poprzednie. Od totalnej bezradności obecnej w poprzedniej „Ewakuacji”, przechodzimy w zdecydowaną ofensywę. Kluczowym słowem najnowszego tomu – „Natarcia”, może być ostateczność. Tu wszystko jest stawiane na jedną kartę – albo się uda, albo się nie uda. Na wszystkie szarości nie ma już miejsca. Może dlatego ta część przygód Andrew nabiera tempa i, wbrew pozorom, jest bardziej energetyzująca. „I zachowujemy się tak samo jak większość inteligentnych stworzeń, gdy ktoś zapędzi je w kąt i …

Jak pisać wciągające opowiadania? Przekonacie się czytając „Azyl” Jarosława Grzędowicza

Jarosław Grzędowicz w „Azylu” przypomina czytelnikowi swoje opowiadania. Te zapomniane, zakurzone i te, na które miał on kiedyś okazję wpaść w różnych czasopismach fantastycznych. Zebrane w jeden zbiór tworzą przyjemną do czytania całość. „Azyl” Jarosława Grzędowicza zaczynamy z przytupem od debiutanckiego opowiadania Jarosława Grzędowicza, p.t. „Azyl dla starych pilotów”. Ten niewielki utwór był pisany w czasach, kiedy polski świat fantastyczny dopiero raczkował. Pierwszy raz upubliczniony w czasopiśmie „Odgłosy” w 1982 roku, gdy w Polsce trwał stan wojenny. Niewesołe czasy dla jakiejkolwiek twórczości. Fantasy to był przede wszystkim „Hobbit” Tolkiena czy twórczość Ursuli Le Guin. Moja przygoda z fantastyką to najpierw czytanie opowiadań w czasopismach fantastycznych. Te krótkie utwory mają w sobie to coś, co sprawia, że zapamiętuje się je na …

Virion czyli szermierz natchniony ze świata Andrzeja Ziemiańskiego

Zakończenie nauki w gimnazjonie i w końcu wyczekiwana dorosłość! Virion nie mógł być szczęśliwszy, mając przy boku upragnioną dziewczynę. Zlekceważył jednak swoje sny. Warto było ich posłuchać, bo ostrzegały przed tym, co go spotkało. Zaczyna się nietypowo od próby samobójczej. Kopalnia Śmierci nie jest miejscem, w którym chcielibyście odbywać karę. Pracujący i ginący tam niewolnicy nie robią na nikim wrażenia. To tam poznajemy Viriona, który zdecydowany jest zakończyć swoje życie. W kolejnych rozdziałach wracamy do czasów jego młodości, aby poznać całą historię natchnionego szermierza. Choć na początku była ona dość standardową opowieścią o młodym chłopaku, później nabiera rozpędu i czyta się ją błyskawicznie. Świat Achai w wersji męskoosobowej Przyszedł czas na spin-off w świecie Achai. Tyleż tomów o tej dzielnej …

Jak to jest z tą Zoną? „Wedle zasług” Sławomir Nieściur

Zona to nie miejsce dla niewprawionych w boju. Zona zdradzi Cię w najgorszym możliwym momencie. Odsłoni wszystkie Twoje słabości. A po wszystkim wypluje kilka artefaktów. To one sprawią, że wrócisz. I będziesz wracał. Dopóki nie zostaniesz w niej na zawsze. Podobnie jak „Ostatniego zeżrą psy”, tak i „Wedle zasług”, zaczyna się dokładnie w tym samym momencie. Kwiecień 2006 roku przyjdzie zapamiętać wszystkim przedstawianym bohaterom jako katastrofalny w skutkach czas popełniania dziwnych błędów. Późniejsze rozdziały dzieją się w 2016 roku, gdzie wszyscy próbują przeżyć każdy następny dzień spędzony w pobliżu Zony. Spotykamy na swojej drodze Rybina i Jusupowa, łowczych na zleceniu wojska. Mieli tępić wilki – szare czarnobylskie. Bydlaki składają się niemal z samych mięśni. Przerosły zwykłe wilki co najmniej kilkukrotnie. …

Gdy normalność wcale nie przynosi wytchnienia czyli „Zgromadzenie cieni” V.E. Schwab

Po wprowadzeniu z „Mroczniejszego odcienia magii”, Victoria E. Schwab zabiera czytelnika w kolejną podróż po wielu Londynach. Mamy możliwość poznania różnych kultur Czerwonego Londynu oraz sprawdzenia, jak wielką siłą jest ujarzmienie dostępnych żywiołów. Po uratowaniu życia księcia, wszystko się zmieniło. Kellowi nie dane jest zapomnieć, że to wszystko jego wina. Nie jest już cudownym antarim, który, jako jedyny, może podróżować między światami. To, co dawało mu wolność, zostało mu brutalnie odebrane. Teraz musi spowiadać się z każdego swojego kroku, niezależnie od świata. Jeśli myślał, że jego wyrzuty sumienia, to będzie najgorsze, z czym będzie musiał żyć, był w ogromnym błędzie. Rhy, niesforny książę Czerwonego Londynu, nie jest sobą. Gdyby mógł cofnąć czas, do momentu, który na zawsze zmienił jego życie …

Niech Ci zona lekką będzie czyli „Ostatniego zeżrą psy” Sławomira Nieściura

Abaszyn i spółka postanawiają naprawić swoje pijackie błędy. Algorytmy emisji, które stworzyli poszły w świat, mutacje trwają w najlepsze. Dadzą radę to cofnąć czy ostatniego w zonie zeżrą psy? W Strefie dzieje się coś niedobrego. Zawsze powtarzali – nie idź w stronę światła. Ale trzeba zakończyć to, co się samemu koncertowo spieprzyło. Abaszyn, Mietkin i reszta kierują się na Jantar – musowo zakończyć niekontrolowane mutacje. Jaką rolę w tym wszystkim odegrają Jusupow, Rybin i Waruchin? Dowiecie się, czytając „Ostatniego zeżrą psy”.  Gdzie bohaterów w bród, tam nie ma głównej postaci Sławomir Nieściur w „Ostatniego zeżrą psy” stawia na szeroki wybór bohaterów, których można darzyć sympatią lub nie. Mimo najszczerszych chęci nie można tutaj określić jednej postaci wiodącej prym. W poprzednim …

Gdy świat okazuje się mieć drugie dno czyli „Mabel” Anny M. Setli

 W wieku szesnastu lat świat jest prosty. Uczymy się, spędzamy czas z przyjaciółmi, poznajemy pierwsze miłości. Mabel wiedziała, że dzień jej szesnastych urodzin będzie inny niż reszta. Nie spodziewała się, że jej życie wywróci się do góry nogami. Razem z Anną M. Setlą zapraszam do świata, w którym wampiry ukrywają swoje istnienie przed ludźmi. Mabel wkracza w nowy etap swojego życia. Dowiaduje się, że nie jest zwyczajnym człowiekiem. Jest wampirem i to w dodatku najstarszej krwi. Musi rozpocząć nowe życie, którego jeszcze nie rozumie. Razem z nią zagłębiamy się w świat nowej szkoły, nowych przedmiotów szkolnych i intrygujących doświadczeń. Mabel musi jednak uważać, by nie zdradzić się ze swoją tożsamością. Władza jest bowiem czymś, za co warto zabijać.   Anna …

Bycie szamanem staje się jeszcze trudniejsze czyli „Szamańskie tango” Anety Jadowskiej

Gdy znienacka okazuje się, że masz nastoletnią córkę, twoje życie wywraca się do góry nogami. Mało tego! Okazuje się, że podobnie jak ty, widzi duchy i ma szamańskie zdolności. W końcu ktoś, z kim będziesz mógł dzielić trudy i znoje. Ale czy na pewno to dobry początek rodzicielskiej przygody? Zacznijmy od podstaw, czyi idealny soundtrack do „Szamańskiego tanga”: [bardziej hardcore’owa wersja tutaj] A machina rusza powolnym pędem w ruch od rozmowy szefowej Witkacego, Anity, z nim samym: ” – Wydymała nas, przyjacielu. I nawet nie postawiła kolacji. Coś w tym było. Stanowczo czułem się wydymany. I nie wiedziałem co z tym fantem zrobić. A to był dopiero początek chujowego dnia.” [s. 26] Po takim wstępniaku trudno nie wpaść w melancholijny nastrój zasłoniętego dymem …

Luonto – kraina wiecznej szczęśliwości? Wizja idealnego świata Melissy Darwood

Chloris za swoje naganne zachowanie została wysłana na totalny koniec świata, do ciotki, której nie lubi. Nie ma tu nic wartościowego. Żadnego połączenia ze światem – zero Internetu, telewizji, wszystkiego co ma znaczenie. Jak tu przetrwać? Gdy ziemia zatrzęsie się pod jej nogami, staje przed dylematem – poddać się czy przeżyć? Matka Natura ma dość. Wystarczy zabijania, niszczenia i powolnego uśmiercania jej środowiska. Starczy cierpienia, niemych krzyków, tych którzy nie mają prawa głosu. Nadszedł czas końca. Chloris zostaje uwikłana w sam środek nadchodzącej Apokalipsy. Dziewczyna reprezentuje typowe pokolenie, które nie wyobraża sobie życia bez Internetu. Jej kontakt z rodzicami jest marginalny, a przyjaźnie powierzchowne. Gdy wymuszona wizyta u ciotki ma szansę skończyć się tragicznie, z wyrwy w ziemi ratuje ją …

Personifikacja magii i równoległe światy w „Mroczniejszym odcieniu magii” V.E. Schwab

Istnieją cztery równoległe światy. We wszystkich jest Londyn, choć jako czysto umowny znak rozpoznawczy. Czarny, Szary, Czerwony i Biały współistnieją, a podróżować między nimi mogą tylko magowie antari. Kell jest jednym z dwóch antarich. Tylko oni przenoszą informacje pomiędzy światami. Błogosławieństwo czy przekleństwo? Witajcie w Czerwonym Londynie, który jest ostatnim miejscem wypełnionym pełną harmonii magią. Tu mieszka królewska rodzina Mareshów, mająca w swym gronie maga Kella. Jako jedyny podróżuje on pomiędzy Londynami, dostarczając informacje i przynosząc nowe. Jak przystało na różne światy, poznaje on tam wiele osób, nie zawsze przyjaźnie nastawionych. Kell musi znać wiele technik komunikacji, aby sprawnie manewrować pomiędzy władcami poszczególnych Londynów. Duże brzemię jak na młodego mężczyznę. Nic dziwnego, że szuka odmiany w przemycaniu artefaktów pomiędzy światami. …