Zadziwiające życie owoców. Od ananasa do truskawki – Jarosław Molenda o owocach

Owoce są dla nas czymś naturalnym. Czasem stanowią tło naszych posiłków, kiedy indziej są ich głównym składnikiem. W lecie otaczają nas ze wszystkich stron, a zimą widzimy je głównie w sklepach. Co takie sprawia, że ich życie jest zadziwiające? Wydawałoby się, że w życiu owoców nic nie może być fascynujące. Ot, po prostu są. Przyjmujemy je jako stan zastany i nie zastanawiamy się skąd się wzięły. Czasem, jak spotkamy naprawdę dziwny owoc, którego w dodatku nie umiemy zjeść (najczęściej na wyprzedaży w Biedronce), to zaczynamy się zastanawiać: jak on się tu znalazł?! Po co nam historia owoców? A choćby po to, aby w końcu na myśl o pieczonych kasztanach z Francji, nie myśleć o tych, z których robiliśmy ludziki jako …

Życie pełne kolorów – „Doktor kolor” Marek Borowiński

„Doktor kolor” Marka Borowińskiego to dobra lektura dla każdego, kto przywiązuje wagę do kolorów. Ileż to razy w życiu przemalowujemy mieszkanie? Ile czasu spędzamy nad tym, czy kolory ubrań, które założyliśmy, pasują do siebie, a co ważniejsze – czy pasują do okazji? Byłam ciekawa tej książki, bo sama mam często wrażenie, że w ogóle nie zwracam uwagi na kolory. Mieszam barwy, zakładam czerwoną koszulę do zielonych spodni. W dodatku pstrokatych szarawarów. Kiedy indziej idę cała na czarno i nie zawracam sobie głowy rozjaśnianiem swojej stylizacji. Jedyne, na co zwracam uwagę, jeśli chodzi o kolory, to kolor moich włosów. I tak chyba ma każda kobieta. Doskonale wiemy, że czarna farba znudzi nam się po 3 tygodniach i uznamy ją za niewystarczająco …

Żołnierz żołnierzowi wilkiem? „Natarcie” Marko Kloos

Zakończenie drugiego tomu o kontrolerze walki Andrew Graysonie, nie nastrajało optymistycznie. Gdzie nie spojrzeć, tam panoszyli się obcy, z którymi nie było nawet szans na równą walkę, a co dopiero negocjacje pokojowe. Czy w obliczu zagłady ludzkość będzie umiała zakopać wszystkie topory wojenne? Trzecia część serii Frontlines przebija dwie poprzednie. Od totalnej bezradności obecnej w poprzedniej „Ewakuacji”, przechodzimy w zdecydowaną ofensywę. Kluczowym słowem najnowszego tomu – „Natarcia”, może być ostateczność. Tu wszystko jest stawiane na jedną kartę – albo się uda, albo się nie uda. Na wszystkie szarości nie ma już miejsca. Może dlatego ta część przygód Andrew nabiera tempa i, wbrew pozorom, jest bardziej energetyzująca. „I zachowujemy się tak samo jak większość inteligentnych stworzeń, gdy ktoś zapędzi je w kąt i …

Jak pisać wciągające opowiadania? Przekonacie się czytając „Azyl” Jarosława Grzędowicza

Jarosław Grzędowicz w „Azylu” przypomina czytelnikowi swoje opowiadania. Te zapomniane, zakurzone i te, na które miał on kiedyś okazję wpaść w różnych czasopismach fantastycznych. Zebrane w jeden zbiór tworzą przyjemną do czytania całość. „Azyl” Jarosława Grzędowicza zaczynamy z przytupem od debiutanckiego opowiadania Jarosława Grzędowicza, p.t. „Azyl dla starych pilotów”. Ten niewielki utwór był pisany w czasach, kiedy polski świat fantastyczny dopiero raczkował. Pierwszy raz upubliczniony w czasopiśmie „Odgłosy” w 1982 roku, gdy w Polsce trwał stan wojenny. Niewesołe czasy dla jakiejkolwiek twórczości. Fantasy to był przede wszystkim „Hobbit” Tolkiena czy twórczość Ursuli Le Guin. Moja przygoda z fantastyką to najpierw czytanie opowiadań w czasopismach fantastycznych. Te krótkie utwory mają w sobie to coś, co sprawia, że zapamiętuje się je na …

O życiu rozmowy Justyny Dąbrowskiej z Magdaleną Tulli – „Jaka piękna iluzja” Justyna Dąbrowska

W czasie lektury niektórych książek, masz wrażenie, że jej bohaterowie są zaraz obok, na wyciągnięcie ręki. „Jaka piękna iluzja” Justyny Dąbrowskiej to jedna z tych lektur. Usiądźcie wygodnie, zróbcie sobie gorącej herbaty, przykryjcie kocykiem i zanurzcie w refleksjach o tym jak było, jest i jak może będzie. Uderzająca jest ponadczasowość tej książki. To nie jest kryminał, który czytamy, aby zapomnieć o szarej rzeczywistości. To książka, która „niechcący” puka do naszej świadomości i wyjmuje z niej rzeczy z szufladki „nie pamiętaj” lub „nie chcesz pamiętać”. Zaglądamy też do zakurzonej półki z napisem „jesteś przede wszystkim istotą społeczną”. To, jak dużo wyniesiemy z lektury „Jaka piękna iluzja”, zależy tylko od nas. Ja wiem, że warto. Podobnie jak w „Rozmowach z mistrzami” Justyny …

Gdy ludzie stają się zwierzyną łowną czyli „Dzikie królestwo” Gin Philips

Zbliża się godzina zamknięcia ogrodu zoologicznego, w którym Joan bawi się ze swoim synkiem, Lincolnem. Z oddali słychać dziwne odgłosy, jakby huk? Joan wie, że muszą się spieszyć, by zdążyć przed zamknięciem bram. To, co widzi w drodze do nich powoduje, że chce jak najszybciej uciekać. Czy zdąży na czas? Ile jesteś w stanie zrobić dla swoich bliskich? Główną bohaterką jest Joan, matka 4-letniego Lincolna. Jednym z ich wspólnych zwyczajów jest odwiedzanie pobliskiego zoo. Lincolna nie tylko fascynują zwierzęta, ale także lubi bawić się w ogrodzie swoimi figurkami super bohaterów. Jak wszystkie małe dzieci, Lincoln zadaje mnóstwo pytań, a wiele z nich wcale nie jest tak trywialna, jak można by się spodziewać. Joan jest niesamowicie cierpliwą matką, która, nawet w momentach …

Virion czyli szermierz natchniony ze świata Andrzeja Ziemiańskiego

Zakończenie nauki w gimnazjonie i w końcu wyczekiwana dorosłość! Virion nie mógł być szczęśliwszy, mając przy boku upragnioną dziewczynę. Zlekceważył jednak swoje sny. Warto było ich posłuchać, bo ostrzegały przed tym, co go spotkało. Zaczyna się nietypowo od próby samobójczej. Kopalnia Śmierci nie jest miejscem, w którym chcielibyście odbywać karę. Pracujący i ginący tam niewolnicy nie robią na nikim wrażenia. To tam poznajemy Viriona, który zdecydowany jest zakończyć swoje życie. W kolejnych rozdziałach wracamy do czasów jego młodości, aby poznać całą historię natchnionego szermierza. Choć na początku była ona dość standardową opowieścią o młodym chłopaku, później nabiera rozpędu i czyta się ją błyskawicznie. Świat Achai w wersji męskoosobowej Przyszedł czas na spin-off w świecie Achai. Tyleż tomów o tej dzielnej …

Jak to jest z tą Zoną? „Wedle zasług” Sławomir Nieściur

Zona to nie miejsce dla niewprawionych w boju. Zona zdradzi Cię w najgorszym możliwym momencie. Odsłoni wszystkie Twoje słabości. A po wszystkim wypluje kilka artefaktów. To one sprawią, że wrócisz. I będziesz wracał. Dopóki nie zostaniesz w niej na zawsze. Podobnie jak „Ostatniego zeżrą psy”, tak i „Wedle zasług”, zaczyna się dokładnie w tym samym momencie. Kwiecień 2006 roku przyjdzie zapamiętać wszystkim przedstawianym bohaterom jako katastrofalny w skutkach czas popełniania dziwnych błędów. Późniejsze rozdziały dzieją się w 2016 roku, gdzie wszyscy próbują przeżyć każdy następny dzień spędzony w pobliżu Zony. Spotykamy na swojej drodze Rybina i Jusupowa, łowczych na zleceniu wojska. Mieli tępić wilki – szare czarnobylskie. Bydlaki składają się niemal z samych mięśni. Przerosły zwykłe wilki co najmniej kilkukrotnie. …

Gdy normalność wcale nie przynosi wytchnienia czyli „Zgromadzenie cieni” V.E. Schwab

Po wprowadzeniu z „Mroczniejszego odcienia magii”, Victoria E. Schwab zabiera czytelnika w kolejną podróż po wielu Londynach. Mamy możliwość poznania różnych kultur Czerwonego Londynu oraz sprawdzenia, jak wielką siłą jest ujarzmienie dostępnych żywiołów. Po uratowaniu życia księcia, wszystko się zmieniło. Kellowi nie dane jest zapomnieć, że to wszystko jego wina. Nie jest już cudownym antarim, który, jako jedyny, może podróżować między światami. To, co dawało mu wolność, zostało mu brutalnie odebrane. Teraz musi spowiadać się z każdego swojego kroku, niezależnie od świata. Jeśli myślał, że jego wyrzuty sumienia, to będzie najgorsze, z czym będzie musiał żyć, był w ogromnym błędzie. Rhy, niesforny książę Czerwonego Londynu, nie jest sobą. Gdyby mógł cofnąć czas, do momentu, który na zawsze zmienił jego życie …

Niech Ci zona lekką będzie czyli „Ostatniego zeżrą psy” Sławomira Nieściura

Abaszyn i spółka postanawiają naprawić swoje pijackie błędy. Algorytmy emisji, które stworzyli poszły w świat, mutacje trwają w najlepsze. Dadzą radę to cofnąć czy ostatniego w zonie zeżrą psy? W Strefie dzieje się coś niedobrego. Zawsze powtarzali – nie idź w stronę światła. Ale trzeba zakończyć to, co się samemu koncertowo spieprzyło. Abaszyn, Mietkin i reszta kierują się na Jantar – musowo zakończyć niekontrolowane mutacje. Jaką rolę w tym wszystkim odegrają Jusupow, Rybin i Waruchin? Dowiecie się, czytając „Ostatniego zeżrą psy”.  Gdzie bohaterów w bród, tam nie ma głównej postaci Sławomir Nieściur w „Ostatniego zeżrą psy” stawia na szeroki wybór bohaterów, których można darzyć sympatią lub nie. Mimo najszczerszych chęci nie można tutaj określić jednej postaci wiodącej prym. W poprzednim …