Pociągiem w drodze do Królestwa za mgłą z Zofią Posmysz

 Piętnaście spotkań. Piętnaście historii. Podróżujemy razem z Zofią Posmysz do królestwa za mgłą. Można było do niego dotrzeć na wiele sposobów. Jednym z nich był pociąg, czasem osobowy, czasem towarowy. W królestwie za mgłą nie liczy się jakość, liczy się ilość. A po tej historii już nigdy nie spojrzycie na mgłę tak samo, jak wcześniej. Zofia Posmysz w rozmowie z Michałem Wójcikiem opowiada o sobie, swoich wrażeniach, emocjach, które przeżywała w różnych momentach niewoli. Czytelnik razem z nią zanurza się we wspomnieniach, dotyka tych bolesnych chwil w przeszłości i nie wraca już taki sam do teraźniejszości. Cechuje mnie ogromna empatia i czytanie książek obozowych zawsze kończyło się dla mnie ogromnym kacem moralnym. Zawsze jednak do nich wracam, bo nie chcę …

Prawdziwy mistrz szaleństwa i pięknego języka czyli w góry szaleństwa z H. P. Lovecraftem

Lovecrafta albo się lubi, albo nigdy więcej nie rusza się jego twórczości. Mistrz budowania napięcia i tworzenia niesamowitego klimatu, w którym każde słowo zwiększa adrenalinę bardziej niż potwór wyskakujący na nas zza rogu następnej strony. Nie bez powodu utwory Lovecrafta wracają do żywych pod różnymi postaciami, to po prostu kawał solidnej literatury grozy. Do Lovecrafta przymierzam się od lat i jakoś nigdy nie było okazji. Tym razem dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka w końcu zrealizowałam swoje wieloletnie zamierzenie. Muszę przyznać, że nie bez powodu Lovecrafta uznaje się za genialnego prekursora niesamowitych opowieści (ang. weird fiction), ponieważ umie stworzyć klimat pełen niepokoju. „W górach szaleństwa i inne opowieści” to aż siedemnaście opowieści mrożących krew w żyłach. Zalecam ostrożne dawkowanie. „Zapomniane …

W poszukiwaniu iwentu podczas lektury „Hel 3” Jarosława Grzędowicza

Norbertowi brakuje pomysłów na iwenty. Nic się nie dzieje. Wielooki potwór MegaNetu nie ma czego żreć, a jemu nie spływają na konto żadne eurosy. Norbert jeszcze nie wie, jaka lawina zdarzeń spadnie na jego głowę. Nieradioaktywny trwały izotop helu, którego największe występowanie zaobserwowano na Księżycu. Niesamowicie wysokoenergetyczny, umożliwiłby zaspokojenie coraz większego zapotrzebowania na energię na Ziemi.  Wszystko pięknie i ładnie, problem tkwi w tym, że trzeba go jakoś z tego Księżyca przetransportować. Europa w roku 2058 jest pełna zakazów, nakazów i ograniczeń. Nie ma Internetu, jest iwentożerczy MegaNet. Nie ma więzi społecznych, są omnifony, bez których nawet drzwi do domu nie otworzycie. O bilecie do komunikacji zapomnijcie! W tym wszystkim tkwi Norbert, jeden z nielicznych, którym jeszcze zależy na pokazaniu …

To uczucie, gdy wiesz, że zawsze ktoś jest dla ciebie to po prostu przyjaźń – Hanna Rydlewska

Zawsze jak myślę o przyjaźni, na myśl przychodzi mi Kubuś Puchatek. To ten niepozorny miś i jego przyjaciele są dla mnie uosobieniem tego, jak powinna wyglądać przyjaźń. Bezwarunkowa, cierpliwa, pełna zrozumienia i empatii. Ale czy w dzisiejszych czasach umiemy jeszcze tak się przyjaźnić? Przyjaciele ze Stumilowego lasu są idealni. W życiu różnie bywa, a człowiek jest istotą społeczną, zatem kontakt z innymi ludźmi jest dla nas nieodzowny. Dzięki przyjaźni kształtujemy także swój charakter. Uczymy się empatii, wrażliwości i cierpliwości. Budujemy w sobie pokłady zrozumienia dla drugiej osoby i poczucie bezpieczeństwa, że zawsze będzie ktoś, kto wysłucha. Czujemy się związani z naszymi przyjaciółmi więzami niejednokrotnie trwalszymi od miłości. Choć to ta ostatnia jest opiewana jako najpiękniejsze uczucie na świecie, to zdecydowanie …

Jak zmusić swój mózg do większej aktywności, otwierając jednocześnie serce? „Mózg i serce” James R. Doty

To serce od wieków jest postrzegane jako narząd skrywający nasze dobre uczucia. Choć teraz wiemy o tym, że tak naprawdę wszystko dzieje się w mózgu, to i tak chętnie wracamy do tego utrwalonego stereotypu. Czy mózg i serce mogą mówić jednym głosem? Biorąc do ręki „Mózg i serce. Magiczny duet” Jamesa R. Doty, spodziewałam się popularnonaukowej lektury o zabarwieniu emocjonalnym. Dostałam emocjonującą opowieść o zabarwieniu naukowym. Czy byłam tym faktem zirytowana? Nie, bo czytając książkę Jamesa R. Doty’ego i znając wiele metod medytacji wiem, jak wielką siłą jest nasz umysł. Doskonale wiem, jak wizualizacja może wpływać na nasze życie i wiem, że to nie jest bajka wymyślona na potrzeby poradników z cyklu „jak żyć”. Bałam się, że „Mózg i serce. …