Niedopieszczenie problemem XXI wieku – „Niedopieszczeni” Jan W.

Korporacje to standard w naszych czasach. Nieludzkie warunki, praca na akord, brak poszanowania człowieka… A o pozytywach pracy w nich – kompletna cisza. To jak to jest z tą korpogadką? Korpo rządzi Bohater powieści „Niedopieszczeni” rozpoczyna pracę w korporacji i do pewnego momentu w ogóle nie narzeka.Korporacje rosną w siłę, bo tak naprawdę ich sposób zarządzania jest bardzo skuteczną machiną do zarabiania pieniędzy i mnożenia kapitału. Agile czy waterfall, najnowsze techniki zarządzania czasem i organizacja własnej pracy. To pierwsze etapy efektywnego życia w korpoorganizmie. Naszego bohatera zasysa to życie bez reszty. Wszystko powinno być zapięte na tip-top, a przerwy będą regulowane odwiecznie pikającą kartą magnetyczną. Hektolitry kawy i mocnych energy drinków w towarzystwie waniliowych papierosów i sekundowych wyjść do toalety. …

Być jak Elżbieta II. Czyli jak powoli umiera monarchia – Marek Rybarczyk „O czym nie mówi królowa”

Rządzenie państwem wymaga ogromnej odpowiedzialności. Wiedza nie zawsze jest tutaj priorytetem, vide nasze państwo. Wielka Brytania jest ostoją monarchii, która wydaje się tam trzymana trochę na siłę, z obawy przed utratą bezpieczeństwa. Monarchia – umierająca władza jednostki? Wyjście poza strefę, którą znamy, jest jednym z najtrudniejszych kroków. Ale może warto? Może nie warto już gorączkowo trzymać się tego, co nie do końca dopasowane do współczesności? Patrząc na życie Elżbiety II można dojść do wniosku, że monarchia to skazanie jednostki na poświęcenie, które nie powinno jej być w żaden sposób narzucane. „Czasy się zmieniają. To, co w okresie drugiej wojny uchodziło za przejaw odwagi, dwadzieścia lat później uznawano za coś, czego należy od monarchy oczekiwać.” [s. 164] Elżbieta II czyli jak …

Krugły i Michalczyk, czyli o tym jak napisać dobry kryminał, rozmawiam z Markiem Stelarem

Marek Stelar i jego seria o komisarzu Krugłym i prokuratorze Michalczyku to bardzo dobra odskocznia w stronę nieprzewidywalnych morderstw i nienagannie skrojonych bohaterów. Jego architektoniczna strona daje się poznać w tych momentach, gdy czytelnik poznaje nieznane dotąd zakątki Szczecina. Z kolei pałająca uwielbieniem do horrorów część duszy Marka ukazuje się w zbrodniach, które są popełniane w jego książkach. Marek wcześniej nie przeprowadzał żadnego wywiadu, ale dla mnie zrobił pierwszy wyjątek. Powiem jedno – warto! M.Z.: Skąd pomysł na pisanie książek? M.S.: Zacząłem pisać w 2008, ot tak, z czapy. Dla zabawy i odstresowania się. Do szuflady. Napisałem powieść sensacyjno-przygodową, która najprawdopodobniej z tej szuflady nigdy nie wyjdzie. To jest ten pierwszy kot za płot, który już nie wraca i którego …

Gdy Szepczący kuszą zjawiskowymi możliwościami – „Adept” Adama Przechrzty

Królestwo Polskie miałoby się nie najgorzej, gdyby nie koniunkcja. Gdyby nie te przeklęte enklawy pojawiające się znikąd. Rosjan mogliśmy przecierpieć, ale stworzenia rozszarpujące ludzi z demoniczną precyzją są już ponad nasze siły. Jak żyć, gospodin ałchimik, jak żyć? Carskie czasy Królestwa Polskiego tłem dla powieści fantasy W Moskwie, Warszawie i Petersburgu pojawiły się przeklęte miejsca. Nie sposób nazwać je tylko magicznymi, bo kto raz się tam zapuści, raczej żyw z nich nie wychodzi. Enklawy pełne potworów i zmieniającego się otoczenia są zagadką nawet dla alchemików, którzy czerpią z nich garściami surowce. W końcu alchemia to nie magia, a przynajmniej nie do końca. Alchemikowi bliżej do lekarza, który nie stosuje tylko konwencjonalnych metod leczenia i dokładnie tak postępuje nasz bohater – gospodin …

Kłamstwo powtarzane wiele razy staje się prawdą czyli jak zniszczyć życie prokuratora – „Twardy zawodnik” Marek Stelar

W tej części przygód nadkomisarza Krugłego jego sytuacja osobista jest godna pozazdroszczenia – ma stabilną sytuację osobistą (choć przez to przybyło go tu i ówdzie!) i profesjonalną (można piąć się już tylko wyżej w szczeblach policyjnej hierarchii). Zupełnie niepotrzebne mu teraz kłopoty, a jednak wplątuje się w nie bez mrugnięcia okiem. Prokurator Mateusz Michalczyk to jego przyjaciel, choć wiele o nim nie wie (zgodnie twierdzą, że mówią sobie tylko tyle, ile chcą powiedzieć). A czego się nie robi dla przyjaciół? Na pewno nie zostawia się ich na pastwę losu w krytycznej sytuacji, zwłaszcza wierząc w ich dobre serce. Robert w tym śledztwie będzie mógł się przekonać, jak bardzo można nagiąć prawdę do własnych celów i że wcale nie da się …

Batman vs Superman, czyli jak zrobić dobry film, na który wszyscy narzekają – recenzja filmu

Dziwi mnie fakt tylu nieprzychylnych recenzji najnowszego tworu bazującego na DC Comics. Dlaczego? Bo to kawałek dobrego filmu, z bardzo dobrą grą aktorską, wieloma efektami specjalnymi i ogromem nawiązań do samych komiksów. Według mnie, a więc amatora w kwestii komiksów (ale podstawy znam!), „Batman vs Superman” to film, na który warto pójść, dlaczego? O tym za chwilę. Ścieżka dźwiękowa świetnie dopasowana do filmu Co niewątpliwie zawdzięczamy uzdolnionemu duetowi Hansa Zimmera i Junkie XL. Zimmera uwielbiam od czasów soundtracku z Piratów z Karaibów i Incepcji. Junkie XL zachwycił mnie z kolei w najnowszym Mad Maxiei Deadpoolu. Co za tym idzie – połączenie talentów obu panów musiało mieć bardzo dobry efekt końcowy. I to możecie usłyszeć w „Batman vs Superman”. Dynamizm Junkie …

Jak przeżyć wojnę i nie stracić pogody ducha? Georg Rauch wam o tym opowie – „Niezwykły żołnierz” Georg Rauch

Ciężko porównać, która wojna światowa była trudniejsza. Każda z nich niosła ze sobą okrucieństwo, ból i stratę. Wojna wzbudza z drugiej strony niezwykłe odruchy człowieczeństwa, o których zdajemy się zapominać w pokojowej rzeczywistości. Hitlerowska koncepcja czystej rasy aryjskiej była jedną z wielu na przestrzeni życia człowieka. Pozostała by nią, gdyby nikt go do władzy nie dopuścił, a jednak tak się stało. Człowiek człowiekowi wilkiem? Niezwykła historia Żyda w niemieckiej armii Georg jako zupełnie zdrowy, młody chłopak zostaje wciągnięty do Wehrmachtu mimo swojego ćwierć-żydowskiego pochodzenia. Jak bardzo zdesperowany był Adolf Hitler w 1943 roku, że wydawało mu się to nie przeszkadzać w budowaniu jego aryjskiego państwa? A może po prostu wiedział, że Ci żołnierze idą na pewną śmierć, natomiast Waffen-SS ma …